CHEŁM I CHEŁMSKIE W POWSTANIU STYCZNIOWYM

    Celem niniejszego artykułu jest ukazanie czynnego udziału mieszkańców Ziemi Chełmskiej w przygotowaniach oraz walkach powstańczych 1863 r.
    Już w roku 1861 społeczeństwo Królestwa Polskiego przeżywało kumulację manifestacji powstańczo-religijnych, które podnosiły ducha narodu, równocześnie wyzwalając nastroje antyrosyjskie. Chełmianie solidaryzowali się z dążeniami patriotycznych sił narodu. W marcu 1861r. w Chełmie odbyły się nabożeństwa patriotyczne w Katedrze na Górce oraz w kościele parafialnym Ojców Pijarów. Z kolei w Sawinie uaktywnił swoją działalność Teofil Torczyński, miejscowy zamożny mieszczanin, z którego inicjatywy w tutejszej szkole zbierali się mieszkańcy gdzie m.in. śpiewano zakazane pieśni patriotyczne i czyniono przygotowania do przyszłej wojny z Rosją. Na szczególną uwagę zasługuje wielka manifestacja o charakterze patriotycznym z udziałem ponad 4 tysięcy osób w Uchańce k. Dubienki. Podobna uroczystość odbyła się 10 października 1861r. w Horodle gdzie uczestniczyło aż 10 tysięcy osób. Wśród nich obecny był Kazimierz Bogdanowicz właściciel Łowczy, dzierżąc wysoko sztandar z godłem ziemi chełmskiej. On to wraz z bratem Janem wykazał się prowadzeniem intensywnej działalności propagandowej polegającej na tworzeniu komórek podziemnej organizacji. Gromadzili też zapasy broni i amunicji oraz szkolili w strzelaniu i jeździe konnej chętnych do walki. Niestety wielu spiskowców, wśród których znalazł się Jan Bogdanowicz, nie uniknęło aresztowań, kończących się wywózkami na Syberię. Tuż przed wybuchem powstania Chełm został wyznaczony jako jedno z 6 miast województwa lubelskiego, na które w nocy z 22 na 23 stycznia 1863 r. miał być przeprowadzony atak powstańczy. Dokonać jego miał 250 osobowy oddział piechoty i 30 konnych, na czele którego stał Kazimierz Bogdanowicz, ówczesny powstańczy naczelnik powiatu, do którego należał Chełm. Wymaszerował on z Łowczy do Bukowy Małej, gdzie we dworze wyznaczony był punkt zbiorczy oddziału. Niestety na skutek zdrady z ataku na garnizon chełmski zrezygnowano. Wkrótce uformował się też drugi oddział partyzancki liczący około 200 osób. Dowódcą jego był Mikołaj Nieczaj, lekarz z Dubienki, z pochodzenia Rusin. Nawiązał on współpracę z oddziałem Bogdanowicza oraz radzyńskim Rembowskiego. Połączone siły liczyły około 500 powstańców. 17 lutego starły się one z wojskami rosyjskimi pod Rudką. Powstańcy ponieśli klęskę, tracąc 25 zabitych. Oddziały rozproszyły się. Nieczaj zebrał swoich rozbitków i ruszył w kierunku Dubienki. Musiał stoczyć jednak potyczkę pod Świerżami gdzie oddział został rozbity, dowódca zaś dostał się do niewoli. Wkrótce też zostaje rozstrzelany. W tym czasie Kazimierz Bogdanowicz odszedł w okolicę Łęcznej. Niestety on też podzielił los Nieczaja.
    Po tych tragicznych wydarzeniach nastąpiło kilka miesięcy względnego spokoju. Z końcem wiosny działania powstańcze zostały wznowione. Stało się to za sprawą Józefa Ruckiego, oficera armii austriackiej, adiutanta generała Józefa Bema na Węgrzech. On to w krótkim czasie zgromadził oddział liczący 600 osób. 1 czerwca na jego czele wkroczył do Chełma, przemaszerował przez miasto z orkiestrą. Rudzki współpracował z oddziałami podlaskimi - Karola Krysińskiego i Józefa Jańkowskiego. 7 lipca oddziały te, liczące około 1600 ludzi, odniosły zwycięstwo w okolicach Wytyczna i Urszulina. 9 lipca oddziały Ruckiego starły się z kolumną moskiewską pod Świerżami, zmuszając ją do wycofania się za Bug. Przez następnych kilka tygodni walczył w Krasnymstawie i Lubelskiem. Dnia 5 sierpnia doszło do jednej z głównych bitew powstania na ziemi chełmskiej pod Depułtyczami. Bój trwał od godziny 10 rano do 16,oo. Liczące ok. 1200 ludzi oddziały powstańcze wyparły siły rosyjskie w kierunku Krasnegostawu. Do największej bitwy powstania styczniowego na Lubelszczyźnie doszło 24 sierpnia pod Fajsławicami. Oddziały polskie liczyły razem 1400 piechoty i 150 jazdy, siły rosyjskie - około 2500. Głównodowodzącym powstańcami polskimi był gen. Heydenreich-Kruk. Po zaciekłej walce bitwa zakończyła się pogromem powstańców (zginęło ok. 200 osób, 170 zostało rannych i aż 634 dostało się do niewoli). Klęska oddziałów powstańczych odbiła się szerokim echem na ziemi chełmskiej, której ludność pogrążyła się w smutku i bezsilności. Jednak już wkrótce dowódcy oddziałów znów dają znać o sobie. 1 listopada 250-osobowy oddział pod dowództwem Karola Krysińskiego przemaszerował przez miasto wszyscy oficerowie zostali zaproszeni na obiad do biskupa unickiego Jana Mikołaja Kalińskiego. Ten wybitny patriota w 1866 r. został wywieziony w głąb Rosji, gdzie na drugi dzień po przybyciu zmarł. Dnia 2 listopada do Chełma dotarł oddział lubelski pod dowództwem Walerego Kozłowskiego. Na krótko nawet opanował miasto. Zmuszony jednak został do wycofania gdyż nadciągały do niego posiłki rosyjskie.
    Do jednej z najkrwawszych bitew powstania doszło 21 listopada pod Malinówką. Oddziały Kozłowskiego i Krysińskiego, liczące w sumie około 1500 powstańców starły się z 2 tysiącami wojska rosyjskiego. Początkowo starcie układało się po myśli polskiej. Dla Rosjan nadeszły posiłki z Lublina i Dubienki, powstańcy musieli się wycofać. Udało się przerwać pierścień okrążenia. Powstańcy stracili około 140 zabitych i rannych, Rosjanie prawdopodobnie 300.
    Schyłek 1863 r. przyniósł gwałtowne załamanie się powstania w całym Królestwie. Większość oddziałów została rozbita. Rozpoczęły się masowe aresztowania członków organizacji powstańczych, których następnie wywożono w głąb Rosji. Część Sybiraków zmarła na zesłaniu, część zaś powróciła dopiero po kilkudziesięciu latach do kraju. Byli też i tacy, którzy pozostali na Syberii na zawsze. Jednak wola walki nie wygasła w powstańcach i mieszkańcach chełmskiego do końca. Małe oddziały konne utrzymały się tu aż do wiosny 1864 r. Nie odegrały one jednak większej roli militarnej.
    W okresie powstania na ziemi chełmskiej stoczono ponad 20 bitew i potyczek. Nie jest to mało, w całym województwie lubelskim stoczono ich 145. Chełmianie wystawili do walki 2 oddziały, dwa inne zasilili rekrutem. Wielu, powstańców, uczestników tych bitew i potyczek poniosło śmierć. Zazwyczaj grzebano ich w zbiorowych mogiłach na polach walki. Ranni odsyłani byli do polowych szpitalików znajdujących się w majątkach ziemskich, dworach czy plebaniach. Bardzo często, w obawie przed carskimi żandarmami zabitych grzebano nie na cmentarzach, lecz w miejscach oddalonych od ludzkich siedzib.
    Oto miejscowości, w których znajdują się kurhany, mogiły, krzyże, kaplice, oraz pomniki poświęcone temu wielkiemu zrywowi patriotycznemu społeczności Ziemi Chełmskiej:

- Sawin – na cmentarzu parafialnym znajduje się grób weterana powstania Seweryna Pulikowskiego, którego uroczysty pogrzeb odbył się w 1936 r.,
- Malinówka – „Kamień Powstańców” z płytą pamiątkową i tablicą informacyjną,
- Bachus – krzyż, pod którym spoczywają prochy 7 powstańców,
- Czułczyce – drewniany krzyż z mogiłą powstańców przy skrzyżowaniu z drogą polną do Stawu,
- Siedliszcze – mogiła powstańcza z krzyżem metalowym upamiętniająca śmierć poległych 39 Polaków oraz powstańczy szpital,
- Iłowa – przy drodze do Sawina stoi krzyż dla uczczenia zamordowanych w 1864 r. 20 powstańców,
- Serebryszcze – kopiec ziemny, na którego szczycie znajduje się potężny głaz,
- Jagodne – obok drogi prowadzącej do Czułczyc stoi krzyż na mogile powstańczej,
- Chełm – na cmentarzu parafialnym przy ulicy Lwowskiej znajduje się mogiłą przykryta betonową płytą wraz z krzyżem. Ponadto są mogiły weteranów powstania,
- Krasnystaw – głaz granitowy i kapliczka ku czci poległego tam dowódcy Mikołaja Nieczaja – lekarza Rusina z Dubienki,
- Łowcza – na terenie dworskim są zagłębienia ziemskie gdzie przechowywał uzbrojenie odział K. Bogdanowicza,
- Okszów – szpital powstańczy w dawnym dworze,
- Pńówno – kurhan przy drodze do Wierzbiny (niestety nie oznaczony),
- Ruda Huta – kapliczka drewniana koło dawnej szkoły,
- Rudka – kurhan powstańczy koło dawnego folwarku,
- Depułtycze – pomnik koło kościoła parafialnego oraz kurhan powstańczy,
- Sosnowicze – granitowy głaz koło kościoła,
- Luta – mogiła powstańców z krzyżem,
- Żółtańce – pozostałości cmentarza z kurhanem,
- Hańsk – przy drodze do Ujazdowa na gruncie dawnego majątku ziemskiego stoi murowana kaplica, obok której było pochowanych 16 powstańców,
- Hruszów – kurhan z drewnianym krzyżem,
- Staw  - na górze pod lasem znajduje się mogiła z krzyżem,
- Włodawa – szpital powstańczy, na cmentarzu parafialnym jest pomnik wzniesiony w ciągu jednej nocy 1905 roku.

    Ponadto na wielu cmentarzach parafialnych znajdują się mogiły weteranów powstania np. w Krasnymstawie, Kumowie, Bończy, Łopienniku, Siedliszczu, Wojsławicach, Sosnowicy.


Stanisław Błaszczuk